Skip to content

Customer Service (+44) 0116 296 4895 (Open : Mon - Fri 9am - 4pm)

Blog Tutti Rouge

Mój pierwszy biustonosz

by Beth Gagin 26 Aug 2021 0 Comments
Naprawdę zakochałam się w bieliźnie w okresie wczesnej młodości. Jak wiele innych osób, mój pierwszy biustonosz kupiła mi mama. Poszłyśmy do lokalnego butiku z bielizną (wtedy jeszcze nie było internetu), gdzie zostałam skrupulatnie dopasowana, a ekspertka stwierdziła, że ​​mam rozmiar 36C. (Dokładne dopasowanie przez eksperta znacznie się rozwinęło od połowy lat 80.). Jako główna projektantka, właścicielka wielu marek i de facto brafitterka, mogę kategorycznie stwierdzić, że powinien to być rozmiar 32E, a nawet 30FF!

Miałam zdecydowanie za duży biust, żeby to był mój pierwszy biustonosz, ale do tego momentu nosiłam wyłącznie braletki. (Nie były to braletki, a skrócone topy, zazwyczaj z M&S, ponieważ w innych sklepach z bielizną było wtedy bardzo mało takich modeli)

Marka, która zdobiła moje piersi w tamtym czasie, to „Rosy” – pochodząca z Francji i założona w 1947 roku! Po prostu wyszukałam w Google i trafiłam na artykuł napisany w 2014 roku przez wspaniałą blogerkę Corę Harrington („The Lingerie Addict”) – niezwykłą lingeristkę i ekspertkę w dziedzinie biustu, biustonoszy i majtek. Link do tego artykułu znajdziesz tutaj, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o historii tej francuskiej bielizny.

https://www.thelingerieaddict.com/2014/12/lingerie-review-lexaltante-padded-bra-high-waisted-brief-rosy.html

W moich oczach ten biustonosz był niczym płótno, dzieło sztuki. Materiał w kolorze norek, miękki jedwab, z siateczkowymi wstawkami wzdłuż dekoltu miseczek, ozdobiony pięknym, delikatnym haftem kwiatowym w odcieniach różu, zieleni i kremu. Biustonosz był bez fiszbin i nawet po wielu latach pozostaje inspiracją dla części kolekcji biustonoszy bez fiszbin Tutti Rouge. Pamiętam, jak go przymierzałam i czułam się komfortowo, zachwycona, a nawet radosna! – Nie tylko piękno wykonania, ale sposób, w jaki działał, pozwalając moim piersiom czuć się podtrzymywanymi i „na swoim miejscu”. Ten moment prawdopodobnie ukształtował moje powołanie i to, jak piękna bielizna może sprawić, że kobieta poczuje się dobrze.

Nadal mam ten biustonosz – wisi w mojej sypialni, nadal podziwiam design i piękno „Rosy” – mojego pierwszego biustonosza. 😊

- Jessica P

Prev Post
Next Post

Leave a comment

Please note, comments need to be approved before they are published.

Thanks for subscribing!

This email has been registered!

Shop the look

Choose Options

Tutti Rouge
Sign Up for exclusive updates, new arrivals & insider only discounts!
Edit Option

Choose Options

this is just a warning
Login
Shopping Cart
0 items